Klonen machen
W końcu zrealizowałem mój stary pomysł… który chodził mi przez ostatni czas po głowie.
Kto wie co się czai głęboko pod ziemią… gdzie niegdyś “bawili” się nasi zachodni przyjaciele :)
W końcu zrealizowałem mój stary pomysł… który chodził mi przez ostatni czas po głowie.
Kto wie co się czai głęboko pod ziemią… gdzie niegdyś “bawili” się nasi zachodni przyjaciele :)
Jak to jest … że wraz z ukończeniem pisania magisterki wszelka wena i chęci poszły sobie wpizdu :) no ale dzisiaj zacząłem realizować jedno z moich noworocznych postanowień, mianowicie: walkę z moim Panem i Władcą – Stanisławem Leniem ;)
Co przedstawia praca niżej ? Niestety, ale pewnie jakąś niedaleką przyszłość… Ogólnie to miało być całkiem co innego, ale wyszło to co wyszło.
PS: Raczej polecam fulskrin (jakby ktoś nie rozumiał, to przetłumaczę: chodzi o full screen :> )
Podobno skrada się w nocy do małych dzieci, daje im zabawki i słodycze … patrząc w tym czasie jak słodko sobie śpią… a w tym na pewno nie ma drugiego dna :>
Wrzucam ot tak coś co jest produktem mojej chęci pisania magisterki – czyli wszystko tylko nie to ;)
Wykonane jak zwykle z pomocą PSiaka i Pana Mysza :)





tutaj link do “normalnego” rozmiaru:
LINK
z cyklu “blog” : Właśnie ugotowałem chińską zupę… taaaka smaczna mmmmm
Od dawien dawna w społecznościach ludzkich istniała mała wyspecjalizowana grupa zajmująca się tropieniem i zabijaniem ofiary. W zależności od czasów, miejsca i zapotrzebowania była to zwierzyna łowna, stanowiące niebezpieczeństwo drapieżniki lub… ludzie. Tropiciele nie działali sami. Mieli za towarzyszy doskonale wyszkolone stworzenia, które powszechnie zwano “psami”, mimo iż wyglądem rzadko przypominały dobrze nam znane czworonogi.
Jak już pisałem niżej walczę z moim wrodzonym lenistwem i staram się brać w każdej możliwej bitwie na digarcie, w której temat chociaż trochę wydaje się ciekawy :) a, że znudziły mi się mhroczne wizje ( nie wiedzieć czemu większość bitew obraca się w takich klimatach … ) podszedłem do tematu trochę inaczej ;) żadnych potworów, mutantów, robotów i innych wynalazków … przedstawiam wam małego Mateuszka i jego wiernego towarzysza Kajtka, czyli – Tropicieli motyli ;)






… a na śniadanie zjadłem tosty ;)
Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.
- Co ty tu robisz? – spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych.
Mały Książę
- Piję – odpowiedział ponuro Pijak.
- Dlaczego pijesz? – spytał Mały Książę.
- Aby zapomnieć – odpowiedział Pijak.
- O czym zapomnieć? – zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.
- Aby zapomnieć, że się wstydzę – stwierdził Pijak, schylając głowę.
- Czego się wstydzisz? – dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
- Wstydzę się, że piję – zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu.
Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.
“Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni” – mówił sobie po drodze.
Poniżej ilustracja która jest moją interpretacją tego fragmentu “Małego Księcia”. Powstałą ona dzięki temu, że w końcu wygrałem z moją uciążliwą leniwością i wziąłem udział w bitwie ilustracyjnej na digarcie :)
Miała być zabawa tabletem… a skończyło się po raz kolejny na myszy, bo jak się okazało – mój wypaśny nowoczesny sprzęcior, nie radzi sobie z płynnym rysowaniem w photoshopie ;)



Wstałem dzisiaj o 6:00 i umyłem zęby, buzie, rączki a na końcu pupę. Zjadłem kaszkę, popiłem herbatką i wyszedłem, a jak wróciłem to, to napisałem. Tak oto minął mój, jakże ekscytujący dzień… blah
Jako, że wpis dziewiczy to powinno być chyba po blogowemu na wstępie, także teraz mogę nazywać się już “doświadczonym blogerem” ;]
Domyślam się, że zarówno ty (osoba czytająca te wypociny – cześć mamo) – masz głęboko i daleko to czy dzisiaj zjadłem śniadanie, odrobiłem lekcje albo czy nocowałem w hotelu kilka kilometrów od domu bo teleportowałem się do innego miasta nie zabierając ze sobą kurtki… ;)
Napisałem dwa zdania i już się zgubiłem :) więc myślę, że czas na mnie… aaa od czasu do czasu wrzucę tutaj jakieś moje wypociny ;)
pozdro elo żal pe el
